czwartek, 5 stycznia 2012

Swieta, Sylwester, itp:)

23.12- ostatni dzien szkoly i przerwa swiateczna! I to az do 9.01!Amerykanskie swieta nie byly wcale takie amerykanskie- moja rodzina ma polskie korzenie, wiec nie przezylam szoku kulturowego jak wielu innych exchange (typu pizza i filmy swiateczne). Mialam lamanie sie oplatkiem (roznica byla taka, ze zamiast wylewnych zyczen mowilismy sobie tylko "Merry Christmas"), miejsce dla niespodziewanego goscia, typowo- rodzinnie. Jedzenie nie bylo co prawda bardzio swiateczne, ale tez bez ekstrawagancji- po prostu zwykly obiad. Otworzyslismy tez po jednym prezencie. I oczywiscie poszlismy na pasterke. Msza byla polsko-angielsko-lacinska. Na poczatku myslalam, ze umre z nudow, ale w sumie calkiem mi sie podobalo to sluchanie naszego jezyka ojczystego z tymi uroczymi, drobnymi bledami:) Nastepnego ranka niestety nie dane mi bylo pospac, poniewaz jeeeej! prezenty! Szczerze mowiac bylam w szoku ile dostalam, bo na nic nie liczylam:) Niektore prezenty co prawda sprawily, ze poczulam sie niekomfortowo (pieniadze, i to nie male...). Ale generalnie- bardzo pozytywnie. Myslalam ze skype z rodzina i najblizszymi sprawi, ze poczuje sie beznadziejnie, ale tak nie bylo:) Poznalam takze siostre mojej host mamy ktora jest supeeer:) I jak sie okazalo obie uwielbiamy sushi, wiec w koncu! po ponad czterech miesiacach niejedzenia sushi! yeahhhhh udalo mi sie:D poszlismy na sushi:D Szkoda, ze tylko ja i Ashley sie tam swietnie czulysmy:) Raczej szybko tego z moja host rodzina nie powtorzymy haha:P
Kilka dni pozniej moja rodzina wyprawiala 'house-2-house", czyli spotkania w roznych domach, aby podziwiac jak sa przyozdobione (tak naprawde to tylko kolejny powod zeby sie najesc:D). Odwiedzilismy 4 domy w ciagu jednego dnia (podobno zazwyczaj jest okolo 8-9), pod koniec dnia nie moglam wrecz sie ruszac z przejedzenia:P
Pomiedzy swietami i nowym rokiem wybralam sie tez na "wielkie wyprzedaze", ktore generalnie sucks- nieczgo prawie nie kupilam :( a oprocz tego wraz z "moja" niemka pojechalysmy na urodziny do innej niemki. Powiem tylko tyle, ze jej hosci sa bardzo wyluzowani i pozdrawiam moj telefon w tym momencie, ale "imprezowa ameryke" opisze Wam jak juz bede w Polsce:)
W sylwestra tez nie zamulalam, szczerze mowiac porownujac do innych exchange to byl on baaardzo udany:) Co bylo dziwne dla mnie to zamiast wyjsc o polnocy podziwiac fajerwerki, usiedlismy przed TV i ogladalismy ta kule w Nowym Jorku. Woow...
Oprocz tego mam mnostwo pracy domowej za ktora jakos ciezko mi sie zabrac poniewaz a) treningi kregli b) spotkania ze znajomymi:D c) jestem zbyt leniwa. ughhhhhhh... na pisanie na tym blogu tez juz nie mam sily, dlatego wybaczcie bledy;)
Poza tym prawdopodobnie bede niedlugo musiala pozegnac sie z moim host bratem... jesli do tego dojdzie to opisze szczegoly:(

jubilatka oczywscie w srodku:)


Loren farbujaca mi wlosy, w koncu!
7 rano i prezeeenty!
Nasza sztuczna choinka z resztkami prezentow:)
Courtney, Ashley, Tiffany i ja:)
Reklama Aeropostale (wszyscy tutaj uwielbiaja ten sklep)
Bluze dostalam od braciaka, a on koszulke ode mnie:)
U niemki, Trev i kolezanka jej siostry korzystajacy z jej prezentu:D
(to chyba najglupszy podpis do zdjecia ever!)
Trevoor;)
Bez niego chyba niezdalabym z angielskiego! :D
Super pasjonujaca gra w karty podczas House-2-House
Z host siostra drugiej niemki:)
8 mila <3
2011/2012
2011/2012
2011/2012
urodziny hostpradziadka:D
A teraz domyslcie sie co znaczy 'jerk off'.
 TAAAKKK TO TO O CZYM MYSLISCIE:d

Obiecalam ze porobie zdj poozdabianych domow,
 ale oczywiscie bylam zbyt leniwa;)
ale macie: Dom jednej z moich znajomych:)

wigilijny chill z Anthonym <3 hahahhahahahah
mowcie co chcecie, ale ja go uwielbiam!















Dowod na to ze sylwester w Ameryce to nie jakies
 wielkie wydarzenie i sporo osob zamula dupe w domu,
czesc z nich nawet nie czeka do polnocy.



Kolejnosc zdjec jest dosc przypadkowa, ale sprobujcie sami pisac bloga to zrozumiecie jak wsciekla jestem w tym momencie!
Pozdrawiam z "w-zime-mamy-mnostwo-sniegu-Michigan". Wciaz zero sniegu. I to mi sie podoba!:)
Buzi:*
Szczegolnie dla Ciebie K!!! 3 :)

1 komentarz:

  1. Fajne te zdiątka,
    Ładniej Ci z ciemnymi włosami ;)

    OdpowiedzUsuń