wtorek, 29 maja 2012

Prom i ostatni dzien w szkole

Prom King- Lucas & Queen- nie znam.

zdjecie z sekcji swini, prawdziwej!
 Nie mam co prawda zadnej klasy biologicznej,
ale nie zaszkodzilo upamietnic tego obiektu:)
W zyciu kazdej amerykanskiej nastolatki, a pewnie i nastolatka przychodzi w koncu ta wazna noc. W czwartek byl moj ostatni dzien w szkole. Tylko trzy pierwsze lekcje- robilismy fotki,a niektorzy pisali ostatnie egzaminy. W polowie 3 lekcji zostalismy oficjalnie zwolnieni i z dzikimi wrzaskami opuscilismy szkole i odcisnac reke na bialym plotnie, ktorego ukonczonego nie mialam okazji zobaczyc. Mialam tylko 4 godziny  na wszystko (jedzenie [najwazniejsze!], odebranie sukienki,kapiel, makijaz, wlosy!). Ogarniala sie u niemki wraz z jej date, ktora byla inna niemka. O 15 pojechalysmy we trzy robic zdjecia, niestety moja misterbna fryzura zostala rozwalona w ciagu 5 minut, i superanckie sztyuczne rzesy zaczely sie odklejac, dlatego przez reszte dnia/wieczoru/nocy wygladalam jak mlot.Ekstra. Nie mam chyba zadnego chociazby znosnego zdj. O 17 spotkalismy sie ze znajomymi w innym parku, gdzie wszystkie osoby ze szkoly robia zdjecia.Nastepnie zasiadlismy w naszej limuzynie (samochod mamy Trevora- mojej date) i pojechalismy tam gdzie byl prom, nawet nie pamietam nazwy tego miejsca haha:D. Co do "transportu" mielismy byc w party bus, ale jak to oczywiscie w moim zyciu bywa musi wydarzyc siejakies nieszczescie i caly "event" zostal odwolany- i to nawet nie z mojej winy. great. Prom rozpoczal sie od rozmow, zdjec w srodku itp. a jedyne na co ja i moja niemiecka reprezentacja czekalysmy to JEEEEEEDZENIE!!! na stole czekaly na nas krakersyi warzywa w stylu marchewy i brokul z ranchem. Niestety nie doczekaly sie one czasu gdy nasi towarzysze stolowi dotarli hahaha:D Potem salateczka i danie glowne, ktorego nawet nie tknelam. a pozniej nastapila typowa szkolna dyskotka i wybory krola i krolowej :D Nie wygral zaden z moich faworytow.  Ogolnie cale wybory wygladaja tak:
 w klasach jest glosowanie, kazdy moze zostac zgloszony (ale potem jest selekcja, trzeba np, uczestniczyc w zajeciach pozaszkolnych, miec odpowiednia srednia), zazwyczaj klasa moze zglosic do 5 kandydatow i 5 kandydatek. Nastepnie sposrod tych wielu osob zostaje wybranych ok. 30 i sposrod nich wybierane jest 5 dziewczyn i 5 chlopakow do tzw. court. Zazwyczaj te wybrane osobystroja sie do szkoly w tygodniu wyborow, niektorzy tez wywieszaja plakaty. Pamietacie Delani? Ta, ktora grala legalna blondynka, dostala sie do court i co najgorsze miala taka sama sukienke jak dziewczyna ktora zostala wybrana na prom queen! oopsii.WHhahahha pamietacie jak pisalam o wypadku tych osob z mojej szkoly? Do yearbooka zostal przeprowadzony konkurs na najladniejsze wlosy, oczy, usmiech itp. Kocham ironie losu! Dziewczyna ktora wygrala na najladniejsze oczy uczestniczyla w tym wypadku i teraz ma jakby tak rozwalone te oczy, w sensie np. jedno jej oko jest przymkniete caly czas. Tak ,wiem, nie wypada sie smiac, ale no jak tak mozna? hahahahha:D Ogolnie musze powiedziec ze prom byl naprawde fajny, glownie dzieki osobom, z ktorymi go spedzilam:) Zdecydowanie nie noc mojego zycia, ale bylo warto:) Po promie nie moglysmy za wiele robic, poniewaz mamy (ja i niemka) ostatnio pewne problemy i mamy no.. szlaban na wychodzenie, jakby haha:D Do ok. 2 siedzialysmy u kolezanki na mini-imprezie, ale i tak bylam padnieta, wiec nie zaluje!;)
Nastepna notka po graduation :)
ZOSTAL MI DOSLOWNIE MIESIAC!
(przepraszam jak zawsze za chaotyczna notke, z pewnie mnostwem bledow)
Ja- druga od prawej, Anna Tkacz: exchange z Howell trzecia od prawej
Tak sie zlozylo ze mialysmy okazje grac przeciwko sobie:)
Pozdrawiam!










To co mi sie bardzo podobalo to darmowa budka do robienia zdjec!

po promie, jedyne zdjecie:D







pod koniec, kiedy juz wszystko bylo messed up!

moje ulubione zdjecie:D 100%ja


w drodze do drugie parku zepsul nam sie samochod i
 utknelysmy w 7/11 (taki sklep)- bardzo elegancckie!

Tak naprawde nie mialam pojecia jak to przypiac
i do akcji wykroczyla host babcia i mama trevora!









moj ukochany Mr Batko od Auto Tech!


English 12B

Moja nauczycielka od ang przygotowala dla nas pozegnalne babeczki

moj trener tenisa, slodki dziadzio <3

pozegnalne sniadanie mistrzow na Auto Tech:)



najlepsiii, English12B- moja ulubiona klasa;)




środa, 23 maja 2012

CHI Goodbye BBQ, Bowling Banquet i ostatnie dni jako licealistka

Zdecydowalam sie na jeszcze jedna krotka notke przed promowa. Siedze w szkolnej bibliotece, to juz moja ostatnia 4ta godzina w zyciu. 4 egzaminy koncowe za mna 2 lub 1 przede mna (nie wiem czy bede miala z US His&Geo). Za chwile ostatni lunch. Seniorzy otrzymali w koncu swoje yearbooki (jesli je zamowili- koszt:50$). Ostatnie chwile na wpisanie na nich cos milego. O tyle o ile w Polsce zakonczenie roku szkolnego czuc juz na poczatku maja, ja nie czuje nic.
W sobote odbylo sie tez pozegnanie z moja organiacja CHI w Lansing. Niestety frekwencja nie dopisala. Jedzenie bylo niedobre, wiecej czekania niz gadania, i achhhhhhh jak ja nienawidze swojej koordynatorki! Bylo tez losowanie nagrod (wow wygralam recznik, tatuaze i pilke plazowa -.-). Wydarzenia z poprzedniej nocy byly kolejna przyczyna mojego marnego humoru- ale o tym kiedyindziej (jezu co to za slowo? jak je napisac?!).
W poniedzialek mielismy bankiet na zakonczenie sezonu kreglarskiego, opozniony o jakies trzy miesiace. Teraz zdecydowanie moge powiedziec ze byl to moj ulubiony sezon. Wspomnienia odzyly w mgnieniu oka i musze powiedziec KOCHAM KREGLE ORAZ LUDZI I JEDZENIE POWIAZANE Z TYM!
Juz jutro prom:) blaaaaaagam, zeby wszystko co zostalo zaplanowane sie spelnilo!
Zdjecia dodam przsy innej okazji.

wtorek, 15 maja 2012

Philadelphia, Washington DC, Virginia. Musical. Senior dinner. Tigers game. Domino's. i inne atrakcje! :D

Jak ja nienawidze pisac na tym blogu po dluzszym czasie- zapominam o wszystkim co najwazniejsze! ale tak to jest jak sie nie ma na nic czasu:)
Pensylwania/ Waszyngton DC:
Moja host rodzina jest zaangazowana w mnostwo organizacji, grup itp. Jedna z nich jest CAR- Children of the American revolution (dzieciaki) lub DAR- Daughters of the American Revolution (matka). Pod koniec kwietnia odbyla sie ich doroczna konferencja w Waszyngtonie, co dla mnie oznaczalo idealna okazje do zwiedzania! No prawie...
Wyruszylysmy w piatek o 3 rano, by 8 godzin pozniej znalezc sie w miejscu, ktore odkad wiedzialam, ze na 100% bede exchange student bylo moim glownym celem- Filadelfii! Dlaczego? Kazdy, kto ogladal jakakolwiek czesc Rockiego, na pewno kojarzy slynne schody. TAK, WBIEGLAM PO NICH :) Wszystko zostalo elegancko uwiecznione, ale to wstawie kiedy indziej. Zobaczylam tez kilka innych rzeczy jak budynek w ktorych zostala podpisana pierwsza na swiecie Konstytucja, czy Liberty Bell. aha, no i oczywiscie dairy queen oraz ghetto, ktore zrobilo na mnie niesamowite wrazenie. Takie... nie realne, zero bialych ludzi, syf, ale takze roznorodnosc i kolory- stylowe na swoj sposob. Detroit wyglada kompletnie inaczej! Jedyny minus: czas zwiedzania- mialysmy tylko kilka godzin.Tylko  3 oddzielaly, widzialam Kapitol- niestety tylko z samochodu, ale jednak:) Waszyngton nie jest w zadnym stanie, tylko w dystrykcie Kolumbia (dlatego DC), pomiedzy Pensylwania i Virginia, nasz hotel byl w Virginii, ale jedna stacja metra i juz sie bylo w Waszyngtonie:) Plan byl taki by jeden dzien poswiecic na zwiedzanie- niestety nie wyszlo, bo strasznie padalo, a my nie bylysmy na to kompletnie przygotowane. SZKODA. Oprocz tego musialam uczestniczyc w mega nudnych konferencjach (na szczescie nie wszystkich). Jedna z zasad dla kobiet bylo noszenie non stop sukienek (mezczyzni-garniaki oczywiscie), w niedziele rano wiekszosc tez miala dziwaczne kapelusze- az dziwnie mi bylo ze ja nie mam! W sobote odbyla sie impreza, na ktora moja host siostra czekala z niesamowita niecierpliwoscia- zupelnie nie wiem czemu. Wiejska potancowka:D Ja nie tanczylam w ogole, tylko gadalam z roznymi ludzmi:)
26 kwietnia byl dniem wolnym od szkoly- spedzilam go z Trevorem i jego mamcia w Comerica Park, w Detroit na meczu baseballowym, yayayyaya!!! :D Mimo ze kompletnie nie znam zasad i tak uwazam, ze bylo super! Poznalam (no dobra moze nie do konca:P) milosc swojego zycia- brennan boesch'a! <3 Przez cala gre, ktora trwala ok. 3h czekalam, zeby wybili ta glupia pilke na moja strone trybun, ale niestety sie tak nie stalo (pilki sa wybijane poza "boisko" czesto, to nic specjalnego). Aha, glupi hot dog czy kawalek pizzy kosztuje tam co najmniej $5!!! Przegralismy, ale i tak GO TIGERS! ;) zajebisty dzien, dziekuje Trevi! Aha ghetto w Detoroit to konkret- spalone budynki, powybijane okna, bezdomni lezacy na ulicy, fuj!
Szkolne musicale w filmach i to jak wyglada to w rzeczywistosci... niczym sie nie rozni! Wszystko perfekcyjnie przygotowane! W porownaniu ze szkolnym przedstawieniem bylo to milion razy lepsze. Wystawiana byla "Legalna Blondynka", mimo ze kocham ten film, to wersje musicalowa kocham miliard razy bardziej! W roli glownej wystapila niesamowita Delani Derr, a assistent director byla moja kochana Loren Hubbs. W obsadzie nie zabraklo rowniez moich host siostr- Courtney i Tiffany, ktore mimo niewielkich rol poradzily sobie swietnie. Zamierzalam dolaczyc do musical crew- czyli przygotowywac dekoracje, swiatla, itd., ale przez tenis nie mialam na to czasu:( Musical byl wystawiany 4 razy, w sobote wieczorem odbyla sie impreza dla wszystkich zaanazowanych w tworzenie, haha- zostalam nawet zaproszona, ale z pewnych wzgledow poszlam gdzies indziej:)
HOT NEWSSSY PROSTO Z WAYNE: Znam mnostwo osob, ktore jaraja praktycznie dzien w dzien. W zwiazku z tym ze w Wayne nie ma za bardzo co robic, duzo osob po prostu drives around, czyli jezdzi bez celu. Niestety polaczenie tych dwoch rzeczy nie jest zbyt madre. Grupka takich osob z mojej szkoly spowodowala wypadek. Im nic sie nie stalo- po prostu spedza troche czasu w szpitalu (ale jak zauwazylam to takze niesamowita forma lansu- i dla tych poszkodowanych i dla znajomych tych osob, ktore moga sobie zrobic z nimi fotke, czy napisac, ze sa w drodze do szpitala zeby ich odwiedzic). Szkoda tylko, ze wiekszosc zapomniala o kobiecie, ktora zabili. No coz... nie wiem na 100% czy te osoby jaraly czy nie, bo amerykanskie highschoole zyja tylko plotkami i w sumie nie mnie ich osadzac. Wspomnialam o tej sytuacji tylko dlatego, zeby pokazac Wam ze wiekszosc amerykanskich nastolatkow nie ma zycia i zyje tylko problamami innych osob. Nie wiem czy pamietacie, ale kilka notek temu opisalam aresztowanie nauczyciela choru z mojej szkoly- okazalo sie, ze w innych skzolach takze znalazly sie ofiary jego seksualnych zboczen:) Jego kariera jest generalnie zrujnowana.
Haha, ostatnio chcialam przeczytac swoje notki, ale sie nie da! styl mojego pisania jest tak zenujacy, wybaczcie:D
W czwartek odbyla sie Senior Dinner, czyli uroczysta kolacja dla wszystkich, ktorzy sa seniorami i juz w przyszlym tygodniu koncza szkole! Bylo bardzo fajnie, uczyli nas podstawowych zasad savoir vivre (niektorym bardzo sie przydaly, ale ja rowniez bylam zaskoczona kilkoma zasadami). Na wejsciu kazdy dostawal dwa bilety- jeden zeby zrobic sobie fotki do flip book (ponizej wyjasniam co to), a drugi na loterie. Ze swojego flipbook nie jestem zadowolona, bo po prostu machamy glowami jak nienormalni). Co do loterii to wygralam gift card do mcdonald's na 10$ :) fuck yeah! co z tego ze niektorzy wygrali np. minilodowke, ja jestem zadowolona:D Bylo to juz prawie pod sam koniec gdy stracilam wszelkie nadzieje (nagrod bylo bardzo duzo) i przez chwile nawet nie ogarnelam ze to moj numerek zostal wyczytany. Trevor strasznei chcial wygrac gift card na paliwo, nie udalo sie WYGRAC, ale okazalo sie ze zostala taka karta ukryta w dekoracji naszego stolu:) Brieanna ukradla z innego stolu z taka sama dekoracja haha :D uwielbiam ja:D
W piatek wybralysmy sie do fabryki pizzy Domino's. Bylo zajebiscie, perfekcyjne muzeum dla mnie! Byla to opcjonalna wycieczka z CHI wymiencow oprocz mnie i niemki bylo 3 (wow, nic dziwnego, nitk nie chce miec nic wspolnego z moja durna koordynatorka:P). Najpierw sesyjka, potem krotkie zwiedzanie, a na koniec wlasnoreczne robienie pizzy! Moja wyszla paskudnie- uwierzcie mi, mozna przesadzic z iloscia sera! Dwoma kawalkami tak sie najadlam, ze prawie nie mialam miejsca na deser (prawie, dalam rade, spokojnie!) Poza tym to jak to wszystko eleganmcko wygladalo, mam zdjecie mojej wymarzonej kanapy! Chcialam zrobic zdjecie pokoju do testowania pizzy, ale moj aparat mial chwilowe problemy techniczne. Wyglada to jak w wiezieniu tylko ze 100x nowoczesniej :D domino's ma dwie restauracje w Warszawie:)






niestety jak Tina usiadla to sie wgniotlo, hahaha:D


widac juz wgniecenie:D

like a bossssss

moja przyszla kanapa z tv, lodowka i innymi bajerami:)




A MOZE WIECEJ SERA?!




zamiast CV wysle to zdjecie do domino's, zatrudnienie gwarantowane!:)

przed Comerica Park

Trevor i jego ok czapka :D

ulubiona postac z musicalu:)

z host siostrami: sedzina i corka

legalna blondynka, na lewo!

Loren i jej dwie gwiazdy

obowiazkowy przystanek: Mcdonalds!


ten budynek od konstytucji

philadelphia i love you

elegancko @ marriott








philly

moj wloski ogier Rocky <3


SCHOOOOOOOODY!

kwietniowy sniezek:)

to zdj pokazyje jak bardzo kcoham smoresy!


go tigers!


szkolna scena
Dzien Matki w Ameryce mial miejsce 13 maja (czyli wczoraj, ale nie wiem kiedy opublikuje te notke:P). Kupilam host mamie lancuszek, jej ulubione reese's, czekolade i nie wiem jak to opisac obrazek do postawienia?
Nastepna notka bedzie zapewne o PROMIE- czyli tutejszej studniowce:)

Chcialam wstawic zdj swojego flip booka, ale naprawde zaraz wychodze i mi sie nie chce wiec wyjasnienie co to.

45 dni.