środa, 23 maja 2012

CHI Goodbye BBQ, Bowling Banquet i ostatnie dni jako licealistka

Zdecydowalam sie na jeszcze jedna krotka notke przed promowa. Siedze w szkolnej bibliotece, to juz moja ostatnia 4ta godzina w zyciu. 4 egzaminy koncowe za mna 2 lub 1 przede mna (nie wiem czy bede miala z US His&Geo). Za chwile ostatni lunch. Seniorzy otrzymali w koncu swoje yearbooki (jesli je zamowili- koszt:50$). Ostatnie chwile na wpisanie na nich cos milego. O tyle o ile w Polsce zakonczenie roku szkolnego czuc juz na poczatku maja, ja nie czuje nic.
W sobote odbylo sie tez pozegnanie z moja organiacja CHI w Lansing. Niestety frekwencja nie dopisala. Jedzenie bylo niedobre, wiecej czekania niz gadania, i achhhhhhh jak ja nienawidze swojej koordynatorki! Bylo tez losowanie nagrod (wow wygralam recznik, tatuaze i pilke plazowa -.-). Wydarzenia z poprzedniej nocy byly kolejna przyczyna mojego marnego humoru- ale o tym kiedyindziej (jezu co to za slowo? jak je napisac?!).
W poniedzialek mielismy bankiet na zakonczenie sezonu kreglarskiego, opozniony o jakies trzy miesiace. Teraz zdecydowanie moge powiedziec ze byl to moj ulubiony sezon. Wspomnienia odzyly w mgnieniu oka i musze powiedziec KOCHAM KREGLE ORAZ LUDZI I JEDZENIE POWIAZANE Z TYM!
Juz jutro prom:) blaaaaaagam, zeby wszystko co zostalo zaplanowane sie spelnilo!
Zdjecia dodam przsy innej okazji.

2 komentarze:

  1. czekam na zdjecie kochana :))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah przy okazji chyba odzielnie, Twoje notki sa bardzo zabawne i super je sie czyta:) tez lece z chi i od 3 miesięcy zadna moja koordynatorka mi nie odpisala na maila...

    OdpowiedzUsuń