niedziela, 10 marca 2013

Ukraina+Studentka drugiego semestru Amerykanistyki na UW

Troche dlugo nie pisalam, no ale duzo sie dzieje!
W styczniu okazalo się, że moga mnie wyrzucić z UW, bo mialam straszne problemy z nostryfikacja, jednak dzieki pomocy mojej counselor z amerykanskiego high schoola wszystko się pięknie ułożyło:) (Do wymieńców, piszcie do mnie czy do kogokolwiek z wymiany, zeby dowiedziec sie o szcegoly nostryfikacji, bo proces ktory zajal mi strasznie dlugo, dzieki moim radom, Wam moze zostac znacznie skrocony:))
W koncu, wraz z początkiem lutego przyszła moja pierwsza sesja. Really? That's all? Wszystko pieknie zaliczone:) Bez zbednej nauki (dzieki bogu za internet w telefonach, hehe!)
Warsztaty z pisania (moje jedyne cwiczenia, czyli jedyne obowiazkowe zajecia!): 5
WF (aerobik): zaliczony
Geografia: 3,5
Historia: 3
Polityka zagraniczna: 5
Metodologia: 3
Społeczeństwo: 5
I teraz do czerwca spokój! :)
Przedmioty na nowy semestr:
Historia, Warsztaty z pisania, USA& II wojna światowa (niestety doszly mi kolejne ćwiczenia;/), Filozofia, Społeczeństwo, Kino amerykańskie, Government, a na wf wybrałam sobie (na uw na dziennych trzeba miec zaliczone 4 semestry wf i 4 semestry lektoratów [czyli kursow jezykowych] i zdac jezyk obcy na poziomie B2, niestety w moim przypadku nie moze byc to angielski, bo wszystkie zajecia sa prowadzone w tym jezyku), w kazdym razie wracajac do wf w tym semestrze: WSPINACZKA! Cieżko było się dostac, malo miejsc, duzo chetnych, ale jak to mi- wszystko jak zawsze się udało. Pierwsze dwa spotkania byly dosyc nudne, ale juz ostatnie bardzo mi się podobalo (nawet pomimo tego ze moja asekuracja nic nie daje i moglabym zabic mojego partnera- na szcescie jest super wspinaczem!).
Co do prac domowych: na warsztaty z pisania co tydzien analiza tekstu i będzie esej do napisania (a tam , tylko na jakieś 8 stron...;/), a z drugiej wojny- co tydzien teksty do czytania i trzeba wykonac jedna prezentacje w semestrze. Moja prezentacja dotyczy Douglasa MacArthur'a i premiera juz jutro (jak sie domyslacie, dlatego pisze te notke, WSZYSTKO ABY NIE PRACA DOMOWA!).

Co do mojego prawa jazdy- nadal nie zostalo wymienione na polskie, ale to dlatego, ze nasze genialne urzędniczki wysylaly zapytania do stanów po polsku. Na 100% będzie im się chcialo to tłumaczyc! ;))) W koncu wzielam sprawe w swoje rece i mam nadzieje, ze juz neidlugo otrzymam swoje wspaniale polskie prawo jazdy:)

a teraz czas na: UKRAINA!:)
W lutym, wraz z dwoma przyjaciółkami wybrałysmy się całkiem spontanicznie na kilka dni do Lwowa (super oferta z grouponu czy czegos takiego! polecam taki styl podrozowania). Odbywal sie tam Festiwal Czekolady, ktory okazal sie totalnie beznadziejny- nic ciekawego sie tam nie dzialo, drogo, blabla. Nie będę się rozpisywać o zabytkach i wyjątkowości Lwowa, bo te wszystkie głupotki mozecie sobie poczytać w przewodnikach.


    • komunikacja miejska: nie ma metra, autobusy jakies takie inne, sa tramwaje i marszrutki (chyba dobrze napisalam). Te drugie to takie minibusy, oplata stala za wszystkie przejazdy bez wzgledu na dlugosc i czas trasy: 2 hrywny (czyli ok 80gr przy dzisiejszym kursie). Oficjalnie na trasie jest powiedzmy 5 przystankow, nieoficjalnie ze 150! Łapie się te busy gdziekolwiek, wysiada gdziekolwiek. Nie ma biletow- placi sie u kierowcy. A co w sytuacji gdy jestes na koncu busa (dobra wiem, jestesmy w polsce, nie placimy hehe, u nich jest jednak troche inaczej)- podajesz pieniadze poprzez wspolpasazerow (sama nie raz w tym bralam udzial). Najlepiej jest jak jeszcze wraca do Ciebie reszta:) Wyobrazcie sobie moje zdziwienie gdy pierwszy raz zobaczylam takie zjawisko. W dodatku na tych nielicznych przystankach nie ma czegos takiego jak rozklad
    • Kryjówka: knajpa na haslo (Sława Ukrainie!), zakaz wstepu dla Rusków i Niemców, na scianach zdjęcia rosjan a obok karabiny (mozna zrobic zdjecie jak sie niby do nich strzela), na wejscie oprocz hasla trzeba przejsc inicjacje: szot ich miodowej wodki (tak, wszyscy z tego samego kielona, yummy!), wiele innych atrakcji w stylu przychodzi ktos przebrany za ruska i wszyscy spiewaja ukrainskie piosenki,zeby go wygonic:) Poznalysmy przed wejsciem trzy super dziewczyny- dwie siostry z ukrainy i jedna bialorusinka (ktora zrzygała sie do kompotu, haha). Dwie z nich studiuja na Politechnice Warszwskiej- super dziewczyny i buziaki dla nich w tym miejscu. co najlepsze w ten piątek byłam w Capitolu i kogo tam spotykam? ach tak moje dwie lwowskie przyjacióły:)  TO MIEJSCE TO MUST SEE WE LWOWIE. Co do klubów to polecam Metro:)


    Mogłabym jescze opisac wiele innych historii z Lwowa, ale sie wkurze jesli nikt tego nie bedzie czytac, a poza tym są chyba zbyt prywatne:P Zreszta jak pamietacie musze sie wziac za prezentacje:(
    W najblizszym czasie plan: tanie bilety lotnicze+couchsurfing! Czy wyjdzie? nie wiadomo, ale pewne jest to, ze gdzies wyjade i na pewno mozecie byc pewni relacji z tego wyjazdu:)

Klub Metro, Lwów

Nasza przybłęda lwowska




"zwiedzanie" Lwowa- słodkości i piwko!



Tort babciny, najlepszy! Tak mam juz 19 lat, stara dupa ze mnie:)

fondue 

z mojej imprezy urodzinowej dla znajomych- akademiki SGGW

urodzinowy prezent braciszka
ale juz w sumie mój, hehe;)

Remont, dobry stan:)

z pracy w restauracji indyjskiej odeszłam w polowie lutego
to jest to za czym tęsknie za bardzo:
PANEER KORMA+ garlic naan

przed studniówką mojej starej klasy z liecum

Targi edukacyjne w PKiN z moją ukochaną Amerykanką :)
Reprezentacja OSA-ASC!

moi najlepsi z liceum, studniówka

Capitol, 2x polska, Białoruś, Ukraina :)

Kryjivka

Kryjivka

licealna ekipa:)

I na koniec buziaki od Waszej Amerykanki :*:*:*
New Look, chyba 119 zl
nie, nie kupilam :P

standardowo wybaczcie niechlujny i chaotyczny styl pisania:)